Od rana dzisiaj zaczęłam bawić się w azteków. Chociaż na poczatku chciałam pomalowac pazurki sposobem wodnym, ale to już była totalna porażka. Więc przedstawiam Wam co udało mi sie dziś zrobić ; p
Co było mi potrzebne :
jeszcze powinna być igła do malowania czarnych kresek ;)
A teraz po kolei :
wiadomo, trzeba zmyć poprzedni lakier ;p
następnie nałożyć odżywkę :
No i zaczynamy malowanie. Taka rada, chcąc robić jakieś paski, paseczki czy cokolwiek lepiej nie malowac całej płytki tylko ten kawałek który ma być widoczny, przykleić taśmę na pomalowany fragment i zamalować resztę.
Nie robiłam zdjęć co i jak było malowane. Wystarczy ' uwolnić w końcu swoją wyobraźnię! ' i do dzieła ; )
Efekt końcowy :
A teraz trzeba troszke ogarnąć wszystko. Wyruszyć na 'spotkanie po latach' a co dalej nie wiem ; )
Miłego dnia ; )


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz