piątek, 23 listopada 2012

red lipstick


Siemka. W dzisiejszym poście nic szczególnego nie zobaczycie, ale zrobiłam wczoraj kilka zdjęć które mi się podobają i mówię a co tam , dodam' ; p
Stwierdziłam, że obszerne posty są dla mnie powoli coraz to większym wyzwaniem, bo zbieram zdjęcia, pomysły, a jak przyjdzie czas na dodanie tego wszystkiego to bite 2 godziny z przerwami minimum ;p a biorąc pod uwagę ilość nauki, która mam ostatnio to wgl nie powinno mnie tu być ;) Tak więc postaram się dodawać krótsze pościki, które ułatwią mi i innym przeglądanie ;p


Ostatnio strasznie polubiłam czerwień, może nie do tego stopnia żeby szaleć za czerwonymi ciuchami, butami, czy akcesoriami...nie nie.. szczególnie lubię ja na ustach i ostatnio nawet na paznokciach. Tak. Miałam chyba wszystkie kolory tęczy na pazurkach ale czerwień pojawiła się dopiero 2 dni temu tak na dobrą sprawę ;p
 Wydaje się, że to kolor używany dla podkreślenia elegancji albo ponętności czy jak by to tam określić ;p  ale ja miałam bluzkę męską XXL + czapkę (smerfa ;p) i podobało mi się bardziej niż na wyjściowych kreacjach ; p ; )






Może to dziwne, ale do dnia dzisiejszego nie obejrzałam Zmierzchu, słyszałam mnóstwo opinii na temat tego filmu, a po słowach ' nie, nie oglądałam ' widziałam na twarzach znajomych wielkie zdziwienie ;D  a że dzisiaj chillout 100% to chyba nadrobię zaległości. Chyba że wymyślę coś bardziej wpływającego na moją korzyść ;)

Jeszcze moja dzisiejsza mała rozkmina.
 Na prawdę uznanie dla osób, które przeczytają dzisiaj te wszystkie moje wypociny ;p


Powrót do domu. Męczący tydzień. Okropny ból głowy. I co w weekend ? Spotkania ze starymi znajomymi...starymi, jak to okropnie to brzmi. Wystarczyło zaledwie trochę czasu, aby wszystko nazywało się inaczej. Osoby najbliższe Twojemu sercu oddalają się coraz dalej i dalej. Tutaj się liczy tylko zrozumienie i cierpliwość, cechy charakteru nie maja tu żadnego znaczenia, a zaufanie jest rzeczą niezłomną. Budowaną latami. Pewną w takim stopniu, że nic nie jest w stanie tego zepsuć. Przyjaciele. Najdroższy skarb. Nie zauważysz tego z dnia na dzień. Chwile całkowitego zadowolenia z życia, bycia na tym świecie jest błędnym kołem, które mimo zaznanego szczęścia prowadzi do bólu. Zawodzisz się na kimś, chcesz się z tym podzielić, wydaje Ci się że znajdujesz bratnią duszę, okazuje się, że nie, cierpisz...na tym to polega. Mimo tego wszystkiego, tych przeżyć, dobrych, złych, rozmów o wszystkim i o niczym, długiego i tylko pozornie krepującego milczenia ta relacja się nie kończy. Doskonale o tym wiesz. Planujesz. Szukasz wolnego czasu. Spędzasz go właśnie z kimś bliskim. Smutne jest tylko to, że z codziennego ' cześć, znowu Ty? ' stało się ' tęsknie, kiedy się spotkamy? '. Popijasz mocną kawę. Czujesz pulsowanie skroni. Dobra muzyka? Może to będzie najlepszym lekarstwem. Sen? Nie wiesz. Całe wyobrażenie dobrze spędzonego popołudnia kończy się traceniem tego cennego czasu przed komputerem. Patrzeniem w ekran monitora i wyczekiwaniem na wiadomość...wiadomość od Kogoś, kto daje Ci choć odrobinę szczerego uśmiechu.
Dobrze, no to..
Ciao dziubaski ;*

wtorek, 20 listopada 2012

poszkole;Toruń starówka/ sukienka DIY


siemaneczko ;)
Lubię takie dni kiedy wiem że wszystko jest OKEY; humor dopisuje, bezstresowo, 0 przejęcia sprawdzianami, zaledwie 3 lekcje, ładna pogoda, pomysł na to w co się ubrać tiaaaa! to jest ten odwieczny dylemat chyba większości z Nas :p długo wyczekiwana 11:30 i koniec lekcji!
Wybrałam się z dziewczynami na miasto. Właściwie głównym celem było zrobienie ogromnej ilości zdjęć, udanych zdjęć..no i poszło zgodnie z planem. Pisząc to ogromnie zacieszam, dlatego że wreszcie pojęłam biologie...genetyka moją zmorą.
Tak pisalam i pisałam że sukienka się szykuje a o efektach ani słowa. Do dziś. Wczoraj miałam trochę nauki - mapa Europy + stolice, ale na samą myśl robiło się nie dobrze..mówię nie, a że maszyna znowu została mi dostarczona to wykorzystałam wenę i uszyłam ją wreszcie. Znaczy jest gotowa w 90% ale jest ;p wiadomo, są jakieś niedokładności ale u mnie to norma, przysłowiowo ' trening czyni mistrza ' ale okaże się ;p
Ogólnie rzecz biorąc post będzie obszerny.; >



Tutaj założyłam koszulę ze zdobionym kołnierzykiem + pasek , efekt całkiem ciekawy muszę przyznać ;p

No to teraz dzisiejsze ; )







Na toruńskiej starówce obowiązkowo musi być focisz ;p


spódniczka, którą mam tak dla przypomnienia jest moim DIY;
 polegało to na tym, że z ogromnej męskiej koszuli odcięłam dół i zaszyłam tak żeby była na gumke - i gotowe! ;)





mała twórczość xd


to zdj robiła albo Monia albo Ola, nie pamiętam, także żeby nie było niejasności ; p

Jak każdego posta dodaję w ogromnym przedziale czasowym. Ten tak zaczełam koło 19 a jest po 21 także spoko ;p 
Mam nadzieję, że jutrzejszy dzien nie bedzie taki tragiczny jak się wydaje; uroki środy w moim przypadku; szkoła do 16:15 -,-
no to nareeeczka : )

sobota, 17 listopada 2012

weekendowo oo / sukienka / plaza umc umc xd


weekendowo, zachowujemy tempo, tempo . dooobrze jest .; D
Mam tu do pokazania śliczna sukienkę, która dziś przymierzałam w H&M, cudna . Ogólnie odbył się koncert w Plazie - Mezo raczył zawitać. Było spoczko, ale tłum po autograf mnie prawie zabił. Jak już dostałam się z W do kolejki po autograf okazało się że nie można zrobic sobie z nim zdjęcia - no ręce opadły . Później mały chill, a teraz dodaje tego posta ;p Nie mam wielu zdjęć no ale chętka mnie naszła a nie chce zbierać tak na jakieś 20 zdj do wstawienia bo strasznie długo to trwa. Czekam teraz na dłuższą chwile wolnego czasu. Żeby wreszcie zrobić coś dla siebie, oprócz tej szkoły . sukienka kurczę czeka , maszyna juz jest, a czasu nie ma . dobitne . o taak....







Nie chce mi się zbytnio wstawiać akurat zdj z koncertu, 3 wystarczą ;p


I teraz to co podoba mi się najbardziej !





Coś z ostatnich "szaleństw " kamerkowych  ;p 
<3


dobrze
 no to dobranoc : )

niedziela, 11 listopada 2012

Berlin




Witam Was. 
Znalazłam dzis chwilkę wolnego czasu na tego posta. Co prawda notatki czekają ; / 
Wcześniej wspominana wycieczka odbyła się :) Niesamowicie męcząca jazda autokarem bez możliwości spokojnego snu wykończyła całkowicie ;p ale najważniejsze są wspomnienia ;p no niestety ale całej wycieczki mi się nie chce opisywac ; p
mam troche zdjęć, aczkolwiek mogłoby być ich o wiele więcej.. 



Wchodzimy do windy a tam lustraa..to było frajda ; D



to zdj to wgl epickie ;D



słit focia w lustrze ;p




ciężko nie zauważyć tego zmęczenia xd



















najpyszniejszy deserek !




to zdjęcie, niewiem dlaczego, ale podoba mi się najbardziej :))

Troszkę sie nazbierało tych zdjęć ;p bynajmniej więcej do oglądania.
 A ja teraz śmigam na romansik z polskim -,-
Nareczka.

środa, 7 listopada 2012

tyle w temacie"

ś-ś-siemaaaa ; )
Już tak z dobre 10 min się zastanawiam co napisać. No to napisze, że dobiła mnie wiad. że Aga musi usunąc 'fanpejdża' . Tak to żart . ; d Z radością stwierdzam że dziś był ostatni dzień szkoły w tym tygodniu. wieeeelki chill, ou yea ; ) Ostatnio troche książkowo, a że interesowało mnie wszystko inne niż zeszyty i notatki to a to trochę zdjęć porobiłam , a to zaczęłam sprzatać a to to a to tamto, nieważne.. Postanowiłam wlepić kilka fotek i tyle w temacie ;p 



napój bogów ; d



niedługo wszyściutko na pamięć... uroki turystycznej, wszędzie i we wszystkim geografia.




kolorowo musi byc  ;) 





Dobierany warkocz z tyłu głowy ? hm , nie przemawiało do mnie to uczesanie do póki się nie namęczyłam i uzyskałam dość warty uwagi efekt ;) dla mnie - im drobniej dobierany tym lepszy ; )




a teraz kolorowych i spokojnych ; )
Ja jutro się wybiore w gimnazjalne mury ; p odwiedzić zgodnie z obietnicą kilka osób ; )