Siemanko dzióbaski ;)
Za oknem oooogrom śniegu. Zimno. Nie chcę się wychodzić. Tylko gorąca herbata, muzyka i cokolwiek innego.
Z racji tego, że jutro czeka mnie tzw 'impreza urodzinowa', pomyślałam, że dziś już paznokcie sobie pomaluje, bo jutro od rana wyjazd. Fakt, jeszcze z 10 razy mogłabym zmyć i pomalować na nowo, ale tym razem tak być nie może.
Próbowałam ostatnio ombre - poddałam się, bo od początku nic nie wychodziło. Dziś walczyłam z tym ponownie i jestem bardzo zadowolona z efektu. Z 3 perłowych lakierów też można zrobić coś 'fajnego'.
Dobrym ostrzeżeniem dla wszystkich próbujących jest to, że trzeba mieć anielską cierpliwość, czy jak to tam nazywają ;p Można się na prawdę na wkurzać ;p
W międzyczasie robiłam zdjęcia, także wszystko Wam pokarzę
krok po kroku ; )
1.
2.
3.
Efekt końcowy:
Jeszcze jakieś moje z dzisiaj ;d :
tym optymistycznym akcentem życzę Wam miłego popołudnia ;)
i jakiegoś smacznego obiadku, bo ja właśnie takowy zjem ;D