Tak więc 1-2 dni przed urodzinkami kuzynki zastanawiałam się co by tam ubrać... pomysłów = 0, jeszcze spódniczkę zepsułam (za jakiś czas pewnie tez się tu pojawi z jakimś innym zamkiem). No i w szafie znalazła się czarna marynarka, materiał miejscami trochę skulkowany, długa, prosta, podkreslająca talię, na zimne dni, - idealna, tyle że nie nadawała się do noszenia ze względu na 'brak tego czegoś'. No to zaczęła się rozkmina. Na początku chciałam nabić ćwiekami, ale nie mam ;d No to skracając opowieść xd..postanowiłam przyszyć łańcuszki na ramiona. Na zdjęciach bardzo mi się to podobało ale kurcze weź tu teraz znajdź tyle łańcuszków.. no i trochę znalazłam ;p
Niestety nie mam zdjęcia w surowym stanie', ale łatwo to sobie wyobrazić ;>
Tutaj już jak przyszyłam jedną stronę zamka..
+
=
Myślę że gdyby było więlcej łańcuszków efekt byłby lepszy, ale jestem zadowolona z tego jaka wyszła ta marynarka ; )
No i na impreze akurat ;p
Jeszcze kilka zdj ; )
Jutro na nowo do szkoły, przydałby sie jeszcze jeden dzien ; s
No to miłego popołudnia ziomki ;p