hej ;)
Jeszcze zdążę dziś na szybko coś Wam pokazać. wybywam na ognisko, fakt pogoda może całkowicie nie dopisuje, ale co tam.. Dostałam kiedyś od babci spory kawałek materiału w kwiaty, spisywałam go na straty, a jednak w dniu dzisiejszym przydał mi się. Wykorzystałam go na całkiem przydatną rzecz jaką jest spódniczka z ala' baskinką. Zanim ją ubrałam za pierwszym razem byłam zadowolona z efektu..okazała się za duża. Odreagowałam, zwężyłam, założyłam ponownie...za ciasna. Jedyne co z nią zrobie to sprzedam, bo szkoda wyrzucić.
efekt końcowy:
to by było na tyle ; )
udanego wieczoru! ; )