siemaneczko.
Napisałabym coś sentymentalnego, ale no jakoś nie mam ochoty. Po szkole ruszyłam na miasto. Oczywiście zajrzałam do pasmanterii gdzie zakupiłam trochę ćwieków - jak zwykle za mało -.-
Pierwsze co zrobiłam gdy wróciłam do domu to ozdobiłam nimi sweterek, co dość długo czekał na nie w szafie ;p Tradycyjnie trzeba było wejść do Maka" na kapuczino ;p ...jak mnie te dzieciaki wyciągające kase wkurzają -.- jeszcze ci 'spierdalaj' powie.. no ukrzyżować -.-
postaram się żeby było ich wiele więcej bo czyje tzw niedosyt ;D
A tu się tworzy' moja karta świąteczna ;d
PJONCIA?
no to bayo .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz